http://rower.uniwersytetradom.pl/bicycle/
English

  EMAILE Z PODRÓŻY » SLAWEK z OAXACA MEXICO 30.09.1998 3 października 1998, 17:33:39 (Sat, 3 Oct 1998 17:33:39 +0200)   
 
Mat. 24:46 Szczęśliwy ów sługa, którego pan jego, gdy przyjdzie, zastanie tak czyniącego.

SLAWEK z OAXACA MEXICO 30.09.1998 3 października 1998, 17:33:39 (Sat, 3 Oct 1998 17:33:39 +0200)

 
MARANATHA !!!!!  OAXACA MEXICO 30.09.1998
Witam !!!!!
Dzisiaj byl wspanialy dzien rano wyjechalismy z Tehuacan i jechalismy na
wysokosci okolo 2000 metrow. Wspaniale krajobrazy kaktusy juka cos w tym
rodzaju tak chyba sie nazywa po polsku takie ciekawe drzewa takze wspaniale
gory jechalismy na wysokosci dosc sporej i patrzac w dal na tej samej
wysokosci widzielismy chmury lezace jak gdyby na ziemi wspaniale klebiaste
chmury . Byla wspaniala sloneczna pogoda i wiele slniaco bialych klebiastych
chmur. Cos wspanialego. Poprzedniej nocy padal deszcz i na granicy na
glownej drodze w gorach jest taka granica gdzie placisz za przejazd ta droga
bylo wiele blota po zeszlej ulewie. Dzis jadac w gorach  byl to plaski teren
w gorach taka mozna by powiedziec rownina w gorach czulem sie jakbym jechal
w niebie.pelno chmur bylo widac a ja moglem jechac wspaniala pogoda cos
pieknego . pierwsze 40 km jechalismy rowerami w gorach nastepnie w
wsiedlismy do samochodu i jechalismy okolo 160 km samochodem dlatego ze do
Oaxaca z Tehuacan jest okolo 200 km, pozniej jadac samochodem widzialem
Kanion a takze ogniste gory z czerwonej ziemi cos pieknego . droga pozniej
wiodla w gorach kreta byla. pozniej mosielismy sie zatrzymac poniewaz na
drodze bylu zwalone skaly z gory i jeszcze spadaly  kiedy my dotarlismy tam.
przyjechal za kilkanascie minut maly spychacz i odsunal troche kamieni. i
moglismy przejechac lecz kiedy jechalismy takze spadaly kamienie lecz na
szczescie  zaden nie upadl na samochod. spotkalem tam przy tej blokadzie na
drodze z powodu tych kamieni troche czekalismy i spotkalem tam holendrow
troche pogadalimy po angielsku. Dzis byla niesamowicie kreta droga i wgore a
to w dul tak ze jedna  dziewczyna z litwy zygala do torebki. Dzis byl cyrk
wiekszosc trasy przejechalismy samochodem a 2 km przed Oaxaca  wsiedlismy na
rowery i wiezdzalismy rowerami do miasta troche to nie fer. Przywitala nas
telewizja byl krotki wywiad na placu glownuym. pozniej pojechalismy do
osrodka sportowego. z tad jechalismy do szkoly i jadac ulicami zobaczylem
kosciol adwentystow przypadkowo cos wspanialego lecz nie wstapilem bo
jechalismy rowerami na spotkanie do szkoly ale zapamietale mniej wiecej to
miejsce. Na placu szkolnym mielismy wspaniale powitanie przez mlodziez byla
to srednia szkola mlodziez w wieku od 14 do 18 lat. Na placu bylo uroczyste
powitanie przez dyrekcje mlodziez stala jak na apelu w dwyszereghach w jak
gdyby w kwadracie ksztalcie. pozniej bylo autografy jak  zwykle i rozmowy
probowalismy cos rozmawiac z mlodzieza indywidualnie ale zbytnio nie znamy
hiszpanskiego.
pozniej chwile bylismy w szkole spotkanie z dyrektorem maly poczestunek. a
potem wyszlismy i szlismy do samochodu padal maly deszcz a ktos powiedzial
tecza spojrzalem a nad szkola byla piekna podwujna cala tecza od ziemi do
ziemi podwujna bo jedna byla mocniejsza a druga slabsza. pomyslale jakie
wspaniale PAN daje znaki .tecza jest to przymierze miedzy Bogiem a ludzmi.
pozniej pojechalismy do redakcji gazety zrobili nam zdjecia i pojechalismy
pozniej cos zjesc do takiej w stylu domowym baru mexykanskiego jedlismy zupe
ryz z dodatkiem  czyli i podano nam sok z arbuza bardzo dobry pilem
wczesniej ale nie na tym miejscu jeszcze inne naturalne soki z roznych
innych owocow bardzo dobre. A pozniej po jedzeniu okolo godziny po 21-szej
wrocilismy do osrodka sportowego . a ja sobie pomyslalem pamietajac to
miejsce gdzie byl kosciol adwentystow postanowilem je znalezc i odwedzic
ludzi. poczatkowo pojechalem zla droga ale pozniej znalazlem kosciol .
Zajezdzam a bylo moze 21:40 a kosciol otwarty i troche ludzi . moglem
porozmawiac z jednym chlopakiem po angielsku i dowiedzialem sie ze jest
tydzien modlitwy  i ludzie  spotykaja sie codziennie.
ten zbor ma okolo 500 osob jest to dosc spory zbor a maja ich w tym miescie
okolo chyba jak dobrze zrozumialem 15.  Jutro  o godzinie 6 :00 jest
nabozenstwo bardzo mnie to cieszy bo cala grupa ma byc gotowa do wyjazdu o
8:30 takzer m,am sporo czasu. przepraszam za bledy ale chce tak duzo napisac
a nie mam zbytnio czasu bo rano chce wstac i jechac na nabozenstwo.
W PUEBLI jest fabryka wolkswagena i produkuja garbuski i nie tylko . w
Mexyku tak jak u nas maluchy mozna zobaczyc wszedzie pelno garbuskow i to
nowych ale takze i starszych. Krzychu to klejenie distalem raczki do
przerzutek peklo. Jesli chodzi o Zenit aparat to jest za ciezki na podroze.
pamietasz ta srobke od zenita od wewnatrz ciagle mi sie co jakis czas
odkreca nie wiem co zrobic moze bys doradzil?????????
dostalem krotki list od lenina.
Wiele blogoslawienstw Bozych i prowadzenia Bozego na kazdy dzien
dla wszystkich.
Dzisiaj mialem niesamowite prowadzenie Boze Dziekuje Bogu za to.
A chlopak ktory sie do nas dalaczyl jest profesionalnym fotografem w
rodzinie ma ksiedza i dwie siostry zakonne.
slawek
slawek@gmpr.lt
slawomirplatek@hotmail.com
Que Dios te bendiga !!!!!!
Adios !!!!!!



--
Wyslano za posrednictwem bezplatnego serwera KKI
Krakowski Komercyjny Internet - http://www.kki.net.pl

To jest miejsce na reklame Twojej firmy!
 
10-07-2020 11:14:37
Rowerem Dookoła Świata

Powered by pr.radom.pl Etomite