http://rower.uniwersytetradom.pl/bicycle/
English

  EMAILE Z PODRÓŻY » SLAWEK listy 09.10.1998 guatemala 9 października 1998, 23:15:53 (Fri, 9 Oct 1998 23:15:53 +0200)   
 
Przyp. 24:25 Lecz tym, którzy wydają sprawiedliwe wyroki, dobrze się powodzi, spływa na nich błogosławieństwo i szczęście.

SLAWEK listy 09.10.1998 guatemala 9 października 1998, 23:15:53 (Fri, 9 Oct 1998 23:15:53 +0200)

  mirosawa.9316069@pharmanet.com.pl
chrupek@student.man.radom.pl
chrupcio@kki.net.pl
chrupcio@friko5.onet.pl
kamyk@student.man.radom.pl
SLAWEK z TECHUANTEPEC MEXICO 02.10.1998
MARANATHA !!!!!! TECHUANTEPEC MEXICO 02.10.1998
Witam !!!!!!
Wczoraj bylismy w OAXACA kolejny dzien rano pojechalismy na sniadanie a
potem pojechalismy do
szkoly mile przyjecie mielismy w sredniej szkole uczy sie tam mlodziez w
wieku od 14 do 18 lat .szkola
przyjemnie polozona bo troszke na wzgozach a dookola rozciaga sie widok
na gory. jak zwykle troche
bylo pogadanki na temat rajdu. potem troche muzyki i spiewu. dziewczyny
mexykanki daly mi a to na
szyje takie cos w rodzaju koralikow a to na reke takie cos z skory a to
jakis pierscionek a takze kolczyk
taki motylek. ciekawe mielismy spotkanie w tej szkole w Oaxaca. byla
piekna pogoda wspaniale klebiaste
biale chmury niebo bylo blekitne. potem pojechalismy do naszego osrodka
i w gory do piramid astekow
czy tam innych jak sie tam oni zwa. miejsce to nazywa sie MONTE ALBAN z
tamtad rozciaga sie
wspanialy widok na miasto i okolice.
bylismy tam kilka godzin . po polodniu byla burza i deszcz ale tylko nad
miastem wspaniale zjawisko
moglem obserwowac pierwszy raz z gor kiedy to na jednym miejscu widac
jak pada deszczx z nieba a na
drugim miejscu swieci slonce. to zjawisko moglem zaopserwowac z gor. po
tym pojechalismy do miasta
cos zjesc bylismy w tzw markecie dyze miejsce zadaszone ludzie
sprzedajacy rozne rzeczy. zjedlismy
posilek i pojechalismy przez miasto to tu to tam a ja wysiadlem
niedaleko kosciola adwentystow. tak jak
popszednio pisalem teraz jest tydzien modlitewny i w tym zborze sa
codziennie nabozenstwa o 6:00 rano
i wieczorem o 19:30 i ja mialem okazje byc na tym porannym i wieczornym.
Dzieki Bogu za to ze mialem te sposobnosc byc na dwuch nabozenstwach
jednego dnia. a do osrodka
sportowego gdzie nocowalismy wrocilem kolo 22:00
blisko jest kosciol adwentystow od tego miejsca gdzie nocowalismy.
nastepnego dnia jechalismy do TECHUANTEPEC to jest dzisiaj wiekszosc
trasy przejechalismy
samochodem dzisiaj rowniez wspaniale krajobrazy gory droga zawila a to
jechalismy w gore a to w dol
strome punkty nie raz skaly wiele kaktusow roznych. w jednym miejscu
gdzie sie zatrzymalismy tak
wygladalo jak by byla wiosna w mexyku na drzewach kwiaty dookola lataly
motyle wspaniala pogoda
slonce. na drodze kilka razy byly patrole wojskowe stacionarne bo mieli
utworzone z workow z piaskiem
punkty obronne w razie czegos. zolnieze z karabinami nie wszyscy ale
mieli .na jednympunkcie bylismy
delikatnie sprawdzeni przez wojsko musielismy wysiasc z samochodu i byla
rytunowa kontrola. Okolo 20
km przed Techuantepec wsiadlismy na rowery i jechalismy do tego miasta
tutaj zajechalismy na plac
glowny. i przywitala na orkiestra mlodziezowa oraz inne osoby. z grajca
orkiestra weszlismy na gore na
pierwsze pietro do duzej sali gdzie odbylo sie spotkanie z mlodzieza i
inymi ludzmi. pierwszy raz tak
niesamowicie nas przywitali . do tej sali przy akompaniamencie orkiestry
zostala wniesiona flaga przez
mlodziez ladnie ubrana. dalej byly przemowy a potem jedna dziewczyna
powiedziala wiersz dosc dlugi
troche mnie to zdziwilo ze nauczyla sie tak dlugiego wierszu. w tej sali
rowniez byly dziewczyny
mexykanki ubrane w stroje ludowe typowe dla tego regionu i mlodziency
ubrani rowniez w stroje ludowe
typowe dla tego obszaru. kiedy zostala wniesiona flaga wszyscy spiewali
hymn mexykanski. potym
kazdy z jedna panna ubrana w stroj ludowy szedl do restouracji z tego
miejca gdzie bylo spotkanie bylo
to mile. w restouracji grali 2 panowie na duzych cymbalach czy cos w
tym rodzaju. pozniej dziwczyny
tanczyly mexykanskie tance ludowe.
po tym poszlismy do hotelu ktory sie blisko w centrum znajduje .
dzisiaj male miasto my bylismy ale
bardzo przyjemne. znalazlem takze w ksiazce telefonicznej znalazlem
adwentystow ale dzisiaj nie bylem.
bylismy dzisiaj wieczorem w szkole komputerowej na internecie. ale nic
nie wyslalem. mili ludzie sa tutaj
przyjemni.
w czesnie od was otrzymalem 2 listy tj 01.10.1998 wczoraj Sigitas
sciagnal listy .
chce mi sie spac jest 23:55 mexico czas.przy hotelu ktorym nocowalismy
rosnie drzewo z zielonymi
pomaranczami lub grejfrutami dosc spore sa te owoce my spalismy na
pierwszym pietrze skad dobrze
bylo widac owoce. a takze przy hotelu jest gadajaca papuga ciagle mowi
brawo i cos jeszcze gada.
wiele blogoslawienstw Bozych i prowadzenia Bozego na kazdy dzien dla
wszystkich
slawek
slawek@gmpr.lt
adios
que Dios te bendiga
mirosawa.9316069@pharmanet.com.pl
chrupek@student.man.radom.pl
chrupcio@kki.net.pl
chrupcio@friko5.onet.pl
SLAWEK z TUXTLA GUTIERREZ MEXICO 03.10.1998
MARANATHA !!!!! TUXTLA GUTIERREZ CHIAPAS MEXICO 03.10.1998
Witam !!!!!!
Dzisiaj jechalismy z tehuantepec do tuxtli dosc dluga droga cala trase
jechalismy samochodem . dzis
teren byl zroznicowany jechalismy i po rowninie byly moment ze bylo
okolo - 100 m (depresja) a takze
jechalismy w gorach dzis pogoda byla dobra troche upalnie. dosc spory
odcinek trasy byl nie za wesoly
poniewaz byla zniszczona droga w wielu miejscach wyrwy . tutejsi ludzie
zasypuja te wyrwy na
aswaltowej drodze niekiedy dosc duze wyrwy zasypuja ziemia itp. a za ta
prace zbieraja od kierowcow po
pare groszy. i tak musielismy dawac kilka razy po pare peso tym ludziom
za ta prace. Dzis dojechalismy
do miasta dosc duzego TUXTLA jest to stolica stanu CHIAPAS. poszukalismy
taniego hotelu gdzie
nocujemy okolo 3 USD $ za noc. Gdy tylko przyjechalismy bylismy w kilku
hotelach pytac sie o nocleg w
jednym z nich w ksiazce telefonicznej znalazlem kosciol adwentystow i
spisalem dane. gdy tylko
podjechalismy pod hotel ja dostalem adres hotelu i ruszylem na
poszukiwanie kosciola adwentystow w
hotelu otrzymalem konkretna informacje gdzie jest ta ulica na ktorej
znajduja sie adwentysci. Nie bylo tak
daleko. do kosciola doszedlem bylo przed 19-ta pare minut przed
zakonczeniem popolodniowego
nabozenstwa. ale mialem okazje porozmawiac z adwentystami po angielsku.
po nabozenstwie przeszlismy
sie kawalek porozmawialismy. ten zbor w ktorym bylem liczy okolo 500
osob a w tym miescie jest okolo
10 000 adwentystow a mieszka tutaj okolo 400 000 ludzi. pozniej odwiuzl
mnie do hotelu ten adwentysta.
przyjemne bylo spotkanie. dzis rano nie moglem byc na nabozenstwie to
przynajmniej bylem na
popolodnowym chwilke.
Mirek podaje Ci adres :
(.....)
napisz ze jedyny kontakt ze mna to email: slawek@gmpr.lt
jesli ma gdzies dostep do internetu to moze do mnie napisac.
Wiele Blogoslawienstw Bozych i prowadzenia Bozego dla wszystkich
na kazdy dzien .
slawek
slawek@gmpr.lt
Que Dios te bendiga
Adios


mirosawa.9316069@pharmanet.com.pl
chrupek@student.man.radom.pl
chrupcio@kki.net.pl
chrupcio@friko5.onet.pl
SLAWEK z GRANICY MEXICO-GUATEMALA 04.10.1998
MARANATHA !!!!! GRANICA Ciudad Cuahutemoc
MEXICO- La Mesilla
GUATEMALA 04.10.1998
Witam !!!!!!
Dziaiaj wyjechalismy z Tuxtla Gutierrez stolicy stanu Chiapas w strone
granicy.
Pogoda dzisiaj byla wspaniala. Dzisaj jechalismy samochodem rowniez.
Wspinalismy sie dzisiaj z
poziomu okolo 0 metrow do 2515 metrow. Wspaniale rowniez krajobrazy .
gory jechalismy rowno z
chmurami a nawet ponad chmurami jak gdybysmy lecieli samolotem. w gorach
na wysokosci okolo
2200 m znajduja sie wioski mieszkaja ludzie . przy jednej wiosce w
gorach na tej wysokosci okolo 2200 m
byla wspaniale polozona wioska a obok niej jezioro i wokolo gory cos
wspanialego. Dalej jechalismy do
miasta SAN CRISTOBAL polozonego na wysokosci rowniez okolo 2200 metrow.
Zatrzymalismy sie w
miescie tym na jakis posilek . poszlismy na targ mexykanski. drogie
jablka byly
za 1 kg=15 PES = 1.5$ USD . kupilismy 2 kg troche drogo . za to banany
tanie
za 1 kg= 3PES tanio kupilismy sporo bananow a takze czerwone banany
pierwszy raz widzialem i jadlem
takie banany bardzo dobre. Na tym targu mozna dostac rozne owoce wybor
co nie miara. Takze przy
kosciele tutejsi ludzie sprzedaja swoje wyroby. swetry wyroby ze skory
itp. Takze kupili swieze bulki i
mielismy dobre jedzenie. takze kupione zostalo awokado i taki sos dosc
ostry i do tego ser i tostady
dostalismy we wczesniejszym miescie od jednego czlowieka. W san
cristobal wyslalem jedna pocztowke
do okland w californii do jednej rodziny litewskiej ktora mieszkala w
suwalkach w polsce.
Pozniej jechalismy do granicy. Dojechalismy do granicy i bylismy wbic w
biurze emigracyjnym
mexykanskim oddlonym od granicy okolo 8 km pieczatki do paszportow
zawiosl mnie i litwinke i litwina
policyjnym wozem policjant. pierwszy raz jechalem policyjnym wozem
mexykanskim dosc dobre wozy
maja w mexyku policja przewaznie fordy i to nowe w srodku tego wozu bylo
dwa karabiny maszynowe i
dobre radio. okazalo sie ze sa problemy z samochodem tak jak przy
wiezdzie do Mexyku w stanie Sonora.
chodzi o car permision. bylismy takze po stronie Guatemali wbic
pieczatki do paszportow.
Ale dzisiaj nocowac musimy na granicy poniewaz biuro jest zamkniete w
niedziele od spraw
samochodowych chodzi o car permision za lapowke bysmy przejechali ale my
bedziemy nocowac i jutro
otworza to biuro. Podobnie bylo na granicy wewnetrznej w stanie Sonora
przy wiezdzie do Mexyku.
chodzilo takze o lapowke jak by sie dalo to bysmy przejechali jak sie
nie daje to sie nie jedzie.
dlatego w tedy pojechalismy do USA do Arizony do Tucson i z tamtad na
inna granice do mexyku.
Mexyk kraj troche jest skorumpowany lapowkarstwo korupcja. Ja bede
nocowal okolo 1 m od lini
granicznej razem takze cala grupa.
Przy posterunku policji po stronie mexykanskiej. Nocujemy na dworze jest
cieplo. mi gdzies wcielo
karimate teraz bede spal na foli w spiworze. siedzimy przed budynkiem
policyjnym i rozmawiamy z
jednym policjantem ja sie przysluchuje rozmawiaja po hiszpansku. jest
dobrze bo mozemy skorzystac z
WC i suedzimy jest cieplo .granica inaczej wyglada niz tak jak w
europie.
jest teraz godzina 22:28 a w warszawie zaraz zaraz sprawdze bo oni
rozmawiaja przed budynkiem a ja
siedze obok i pisze na palmtopie. w warszawie jest teraz godzina ten
palmtop posiada rozne ciekawostki
jak czas na swiecie w warszawie
jest 6: 35 rano. 5.10 1998.
W mexyku jest troche anarchii a dlaczego dlatego ze jest wolnosc w
jezdzie samochodami i na nich .
Widzialem jak na motorze jezdzili bez kaskow jezdzi sie na samochodach z
tylu na pace u nas to jest
zabronione.
w mexyku jest troche roznego rodzaju robactwa nawet w Oaxaca bylismy w
markecie cos takiego jak u
nas targ tyle ze pod dachem sprzedawali koniki polne przyzadzone
odpowiednio podpiekane tak
wygladalo nawet dawali do sprobowania ale ja nie probowalem. Konikow
polnych jest tutaj w mexyku
pelno jechalismy rowerami pelno ich skaka po aswalcie i takze mozna
znalezc duzo rozjechanych. takze
teraz przy granicy slychac ich pelno jak graja koniki polne.
akumulatory sie chylily ku wyczerepaniu w palmtopie dlatego przesiadlem
sie do budynku policyjnego i
pdlaczylem palmtop do sieci. teraz jest tutaj 23:06 a u was
05.10.1998 jest 7:06 rano. sprawdzilem na tym palmtopie na ktorym pisze.
i mosze podladowac
akumulatory. w Gwatemali jest inna waluta nazywa sie Quatzali czy cos w
tym rodzaju za 1 $ USD = ~ 6
Quatzali bede musial zamienic dolary na quatzali.granica ta jest
polozona w terenie gorzystym ja bede
spal z widokiem na gory i na swiatla w wiosce polozonej w gorach
przyjemne miejsce tylko musze sobie
w uszy wlozyc papier toaletowy zeby nie wchodzily mi robactwo skorki
itp.
05.10.1998 granica cd.
w nocy nademna na niebie swiecil ksiezyc byla pelnia spalem pod niebem.
wokolo bylo jasno u was w
tedy musialo byc goraco ?????????? pozniej troche naszly chmury na
ksiezyc. z mojej prawej strony na
niebie w nocy widac bylo na blyskawice lecz nie bylo slychac uderzen
.teraz rano jest interesujacy
widok na gory slonce oswietla gory. rano ptaki na drzewie zaczely
strasznie halasowac i mikroskopijne
muszki zaczely tetraz caly czas grysc. ale jest ciekawie. bedzie trzeba
zjesc i zalatwic sprawy i jechac do
solola miasto w gwatemali. u mnie teraz jest 7:52 a u was 15:52 tego
samego dnia.
Spalem na foli w spiworze troche nie wygodnie bo kamyki i inne
dziadostwo mnie upijalo. teraz stoimy
jeszcze na granicy bylismy bez paszportow w gwatemali w masteczku
przygranicznym nikt nie sprawdza
kto wchodzi przechodzi przez granice. widzialem czlowieka ktory
sprzedawal kasety mial taki maly
straganik mlody czlowiek i czytal Biblie Nowy Testament . takze wczoraj
w san cristobal widzialem
mlodego czlowieka stojacego w dzwiach kosciola katolickiego msza byla w
jezyku Chiapas i ten mlody
czlowiek czytal Nowy Testament.
Wiele Blogoslawienstw Bozych i prowadzenia Bozego dla wszystkich
na kazdy dzien .
slawek
slawek@gmpr.lt
Que Dios te bendiga
Adios
mirosawa.9316069@pharmanet.com.pl
chrupek@student.man.radom.pl
chrupcio@kki.net.pl
chrupcio@friko5.onet.pl
SLAWEK z HUEHUETENANGO GUATEMALA 06.10.1998
MARANATHA !!!!! HUEHUETENANGO GUATEMALA 06.10.1998
Witam !!!!!!
Na granica stalismy wczoraj stalismy caly dzien dopiero okolo 20 -tej
sie ruszylismy sigitas i flor
pojechali do miasta oddalonego o 83 km Comitan w mexyku aby zalatwic
jeden papier poniewaz zginal
abyl potrzebny do przekroczenia granicy. jak pojechali kolo polodnia to
przyjechali kolo 19 tej.
na granicy mielismy tzw dezynfekcje samochodu przed wiazdem do
gwatemali.
troche popsikali niewiadomo czym i zabrali 32 Q Quetzales 1$ USD=6 Q.
w nocy okolo 20 tej przyszlo nam jechac do tego miasta gdzie teraz
jestesmy oddalonego o okolo 80 km
jechalismy w deszczu wieksza czesc trasy i w gorach troche
niebezbiecznie. W gwatemali wiekszosc
rzeczy papuguja z USA
tutaj sa mile a nie kilometry w mexyku byl monopolista benzynowy
stacje PEMEX i byla benzyna
sprzedawana w litrach a tutaj sa USA koncerny takie jak TEXACO , SHELL i
ESSO i benzyna
sprzedawana jest w galonach a galon ma 3,75 litra. takze biedny kraj a
papuguja wiele rzeczy z USA.
wczesniej podawalem ze roznicy czsowej jest 8 h a jest tak naprawde 7 h
zle pokazuje laptop. jesli chodzi
o zachody i wschody slonca to jest podobny czs tych por
w polsce te pory sa okolo 6 rano i 6 wieczorem to samo i tutaj.
Wiele Blogoslawienstw Bozych i prowadzenia Bozego dla wszystkich
na kazdy dzien .
slawek
slawek@gmpr.lt
Que Dios te bendiga
Adios



mirosawa.9316069@pharmanet.com.pl
chrupek@student.man.radom.pl
chrupcio@kki.net.pl
chrupcio@friko5.onet.pl
kamyk@student.man.radom.pl
SLAWEK z SOLOLA GUATEMALA 06.10.1998
MARANATHA !!!!! SOLOLA GUATEMALA 06.10.1998
Witam !!!!!!
Dzisiaj wyjechalismy z huehuetenango do sololi oddalonej o okolo 77 km.
jechalismy dosc dlugo
poniewaz byly gory i czasami nie dobra droga ale wiekszosc drogi byla
przyzwoita. jechalismy
samochodem dzisiaj znowu.
Wspaniale krajobrazy szczytowy punkt na ktorym wiodla nasza droga byl
3126 metrow. jechalismy
ponad chmurami ale takze nad nami byly chmury. znajduja sie tam takze
wioski. Mielismy tez taki
moment ze wiechalismy w chmury i zaczol padac deszcz . srednio
jechalismy na wysokosci ponad 2400
metrow.
droga wiodla nie raz w srod stromych skal cos wspanialego. w
huehuetenango wymienilem 40 $ USD za
jednego $ USD dostalem 6.49 Q jest to bardzo dobra wymiana. Na trasie
sluchalismy radia UKF w
gwatemali na UKF jest sporo stacji radiowych a w mexyku byl taki i to
dosc spory czas ze nie bylo ani
jednej stacji na UKF-ie. tutaj sluchalismy typowej dla gwatemali muzyki
dosc ciekawa a takze co mnie
troche zdziwilo w pewnym momencie byl zacytowany tekst z Biblii . bylo
to dla mnie lekkie zdziwienie.
takze na wielu samochodach na przedniej szybie widzialem teksty takie
jak w jezyku hiszpanskim: Bog
jest miloscia , Chrystus jest zyciem, Bog jest przewodnikiem i jeszcze
inne tylko nie przetlumaczylem na
polski. widze ze tu ludzie sa wierzacy wiekszosc tutaj aalbo pol na pol
to protestanci i katolicy jest to
troche biedny kraj ale ludzie tutaj wydaje mi sie nie gloduja . miasto
solola polozone jest na wzgorzu jest
toniee duze miasto stad widac duza gore wulkan ale na razie chyba nie
czynny i takze jezioro ktore jest
obok tej gory. Ale te miejsca dwa nie ze wszystkich miejsc w miescie
widac. Dzisiaj bylem na targu i w
markecie cos takiego jak targ tyle ze pod dachem . znajduje sie to w
centrum miasta bliskio kosciola
katolickiego. wielki wybor roznych owocow i nie tylko rozne ubrania
mozna kupic robione przez tutejsza
ludnosc dosc ladne ubrania. ja kupilem sobie na targu czerwone banany
bardzo dobre za okolo 1 kg
placilem 2 Q jest to tanio a takze kupilem sobie chleb taki plaski i
troche slodki za 3Q i takze kupilem takie
buleczki odlamywane 4 sztuki za 1Q. a w tym miescie gdzie dzisiaj
wyjezdzalismy kupilismy z jednym
litwinem na spolke 1 chleb w folii za 4.40 Q. SOLOLA to miasto gdzie
dzis jestesmy polozone jest na
wysokosci okolo 2500 metrow.
dzisiaj byla piekna pogoda .ale troche pozniej przyszly chmury na miasto
i zaczelo troche padac ja i jeden
litwin wrocilismy do hotelu. za hotel za noc placic trzeba 12 Q . i
przyszlismy do pokoju i ja zaczolem
pisac list na palmtopie i zauwazyem ciekawe zjawisko okno bylo otwarte i
przez okno zaczely wchodzic
chmury interesujace a takze zrobilo sie chlodno ze zalozylem sweter.
Dzisiaj bylem teraz niedawno wrocilem bylismy z sigitsem w cafejce
internetowej
sigitas wyslal i pobral listy kosztowalo to 10Q (Quetzales).
pojechalismy wieczorem samochodem do
miasteczka Pahajachel oddalonego okolo 8 km i okolo 2 km w dol. dosc
kreta droga i niebezpieczna.
pelno turystow znajduje sie tam. teraz moge odpisac na wasze listy bo
odebralem je sigitas i
skopiowalem je do palmtopa i teraz moge na nie odpowiedziec.
Jesli chodzi Krzysiek o szkole wiem co to znaczy sam mialem problemy
pamietasz ale dzieki Bogu jakos
skonczylem ta szkole.
Informatyka jest ciekawa sprawa sam chcialbym studiowac informatyke ale
tylko czysta informatyke bez
dodatkow zbednych. kiedys ogladalem program w telewizji edukacyjnej o
wyzszej szkole informatyki
gdzies w rejonach rzeszowskich dokladnie nie pamietam to byla ciekawa
szkola i praktyczna ale platna
nie wiem ile ale mozna by bylo sie skontaktowac pojsc do biblioteki na
pilsudskiego w czytelni znajduja
sie informatory o szkolach i znalezc ta szkole i pomyslec moze bys mogl
pracowac i studjowac konkretna
informatyk trzeba tobie pomyslec ?????????????
Nie mialem tej okazji plywac na basenie czarnych moze w przyszlosci
szczeze mowiac nie lubie basenow
wole naturalne zbiorniki wodne. Mirek sie nie odezwal do Ciebie bo mysle
ma sporo pracy teraz zblizaja
sie wybory a On kandyduje i zwiazku z tym ma duzo roboty. nie umiescilem
poprawek na serwerach
dlatego ze teraz jest dostep do iinternetu nie za ciekawy trzeba placic.
dlatego przeslalem do Ciebie jezeli
bedziesz mial dostep do bezplatnego internetu mozesz to
zaladowac.Dzieki. teraz jestem w gwatemali w
mexyku bylo troche lepiej z internetem a teraz bedzie roznie. moze sie
zdazyc ze dlugo nie bede przesylal
listow tak jak teraz i przesle wieksza serie listow tak tez moze byc.
trzeba oszczedzac z impulsami taka
sama sytuacja jest i u mnie. sigitas tylko sciaga i wysyla poczte okolo
10 minut zalezy co mu przysla
nieraz troche dluzej. jesli chodzi o sygnaturke to masz przeciez modem
powinienes dopisac ten kolejny
dodatek tak mi sie tylko wydaje nie wiem jak prawidlowo powinno byc.
Jesli chodzi o Lenina to napisalem Mu ze Tobie przeslalem zdjecia i
dlatego sie On domaga zdjec od
Ciebie.
Jesli chodzi o zdjec przesylanie to teraz raczej takiej mozliwosci nie
bedzie.
zdjecia sa na WWW.PEACERIDE.ORG i WWW.GMPR.LT na tych stronach trzeba
poszperac i sie
znajdzie moje zdjecia rowniez . jak bedziesz mial czas i dostep do
bezplatnego internetu to mozesz to
posciagac na dyskietki. dosc ciekawy jest takze system GPS powstaje mapa
na
WWW.PEACERIDE.ORG
co okolo kilka sekund jest wysylany sygnal z samochodu do satelit i
powraca i tak powstaja konkretne
namiary gdzie jestesmy i na jakiej wysokosci. dlatego moge podawac
konkretne namiary poniewaz caly
czas w samochodzie pracuje komputer laptop. Jesli chodzi o pisanie
dotych gazet to by trzabylo najpierw
przygotowac albo sciagnac informacje poczatkowe z mojej strony co to
jest i tak dalej a pozniej napisac
ciag dalszy z moich listow cos powybierac z tych wszystkich. staram sie
pisac regularnie ale z
wysylaniem jest gorzej.
Jesli chodzi o ten wyjazd Slawek to masz racje moglem zadzwonic i
przekazac Ci ze jade Przepraszam ze
tak to wszystko wyszlo. Ale troche bylem zaganiany w zwiazku z tym
wszystkim. zgadza sie mam troche
problemow z odczytywaniem listow jezeli w listach sa polskie specificzne
czcionki. wiekszosc czsu teraz
pisze na palmtopie a ten tylko posiada wersje angielska. Dobra sprawa
jest miec modem tylko to troche
kosztuje w Polsce a w San Diego USA prawie za darmo. W porzadku bede
takze wysylal listy na Twoj
adres . Krzysiek bedzie musial dluzej siedziec przy internecie. bede
wysylal te same listy do Ciebie i do
Krzyska. Nie ma co zazdroscic jest roznie w tej trasie jest i ciezko
jest i niesamowicie a to wszystko
kosztuje oszczedzam na wszystkim jak tylko moge aby jak najdluzej moc
podrozowac. nie raz bywa jak w
vietnamie lub w kambodzy. ale zycie jest zyciem jak to mowi jeden
najstarszy w grupie niemiec.
dzieki za wszystko i wszystkim.
Wiele Blogoslawienstw Bozych i prowadzenia Bozego dla wszystkich
na kazdy dzien .
slawek
slawek@gmpr.lt
Que Dios te bendiga
Adios
mirosawa.9316069@pharmanet.com.pl
chrupek@student.man.radom.pl
chrupcio@kki.net.pl
chrupcio@friko5.onet.pl
kamyk@student.man.radom.pl
SLAWEK czII z SOLOLA GUATEMALA 07.10.1998
MARANATHA !!!!! SOLOLA GUATEMALA 07.10.1998
Witam !!!!!!
Dzisiaj byl ciekawy dzien pojechalismy w dol do miasta PANAJACHEL
oddalonego o okolo 8 km od
solola. solola jest polozona na wysokosci okolo 2000 metrow a ten
panajachel moze na okolo 1500
metrow. to miasto znajduje sie nad jeziorem. przyjechalismy tam przybywa
tam wiele turystow .
poszlismy nad jezioro a nad jeziorem grupe ludzi i czlowieka
przemawiajacego do ludzi bylo naglosnienie
. Pozniej bylem swiadkiem chrztu w jeziorze okolo 20 osob .spiewali jak
piesni super sprawa .pozniej
spytalem sie co to za kosciol i dowiedzialem sie ze to sa protestanci
kosciol pentakostalny czyli
zielonoswiatkowcy tak przypuszczalem na poczatku ale nie bylem pewen.
pogoda na tej wysokosci jest
rozna i tak dzisiaj kilka razy na przemian swiecilo slonce i padal
deszcz. grupa poplynela ludka na drugi
brzeg jeziora a ja zostalem i jeszcze litwin i jescze ktos i ktos tam
bo nie wszyscy poplyneli ja troche
pochodzilem kupilem 15 kart pocztowych i 3 filmy AGFA wolal bym FUJI bo
jest lepsze ale bylo drozsze
za fuji 1 film 36x100 trzeba bylo placic 24 Q a za agfa 36x100 za 2
filmy placic trzeba bylo 25Q wzialem 3
filmy agfy. pozniej troche odpoczalem i z litwinem nie dlugo
poplywalismy w jeziorze . woda nie slona
jezioro slodkowodne. woda tak niesamowicie przezroczysta ze cos nie
samowitego. stojac w wodzie po
szyje widzialem swoje palce u nog bardzo wyraznie. chwile poplywalismy i
poszlismy z litwinem na
autobus do solola .
Autobus ktorym jechalismy rano kosztowal 1 Q z powrotem tyle samo.
Ten autobus ktorym jechalsmy rano wyprodukowany byl w 1972 roku jest to
taki autobus jak te szkolne
amerykanskie co nieraz pokazuja na filmach. nazwa jego blue bird
wyprodukowany w USA a ten ktorym
wracalismy wyprodukowany byl w 1981 roku , na autobusie i w autobusie
tym porannym bylo
umieszczonych wiele tekstow zwiazanych z Bogiem. nie tylko na
samochodach sa teksty zwiazane z
Bogiem ale rowniez na skrzynkach na kolkach z lodami. i inne. w tym
miescie malym nad jeziorem
widzialem dom swiadkow Jehowy a takze jakis osrodek biblijny. sporo jest
protestantow w Gwatemali.
Do Oli adres jest
(....)
Mirek ten adres jest dobry.
Mirek znajdz adres w ksiazce telefonicznej radomskiej
(....)
UL AKADEMICKA 2 lub 4 m (?????)
RADOM
potrzebuje ten adres. Dzieki
Wiele Blogoslawienstw Bozych i prowadzenia Bozego dla wszystkich
na kazdy dzien .
slawek
slawek@gmpr.lt
Que Dios te bendiga
Adios

mirosawa.9316069@pharmanet.com.pl
chrupek@student.man.radom.pl
chrupcio@kki.net.pl
chrupcio@friko5.onet.pl
kamyk@student.man.radom.pl
SLAWEK z ANTIGUA GUATEMALA 08.10.1998
MARANATHA !!!!! ANTIGUA SACATEPEQUEZ GUATEMALA 08.10.1998
Witam !!!!!!
Dzisiaj jechalismy z Sololi do Ciudad de Guatemala (city) ja sigitas i
edvardas takze z litwy my we trzech
pojechali do gwatemala city . a reszta grupy jechala na rowerach okolo
120 km do Antigua jest to stare
misto gwatemala . znajduje sie ono niedaleko wulkanu i kiedys byla
erupcja wulkanu i czesciowo zostalo
zniszczone to miasto. i powstalo nowe miasto gwatemala oddalone okolo 40
km.
ja musialem, pojechhac dlatego ze potrzebowalem wizy do El Salwador
kosztuje
30 $ USD a ja dzieki Bogu otrzymalem ja za darmo. A edvardas litwin 62
lata musial przyjechac do
gwatemali city dlatego ze ma jakies problemy z oczami bylismy w Hospital
Roosevelt ja czekal w
samochodzie przed szpitalem okazalo sie ze bedzie musial wracac do domu
bo jest potrzebna operacja.
troche to czasu zajelo. zisaj takze byla ciekawa trasa jechalismy na
wysokosci okolo 2000 m
dzis pogoda byla deszczowa. pochmurnie chmury wchodzily nam na droge.
jechalismy w gorzystym
terenie. w gwatemala city troche bylismy.
i pozniej kierowalismy sie na Antigua Gwtemala stara gwatemala..
czekajac w samochodzie przed
szpitalem na gornym ukf-ie automatyczne wyszukiwanie zatrzymalo mi sie
52 razy w tylu miejscach na
gornym UKF-ie emitowane sa programy. zajechalismy do antigua ja bylem na
poczcie i takze zamienilem
10 $
USD na Quetzale za 1 $ = 6.47 Q. nie tak zle. ciekawe miasto nie duze
miasteczko pelno turystow. grupa
znalazla hotel za 25 Q za noc na jedna osobe oplata. ja i litwin spimy
w samochodzie. teraz ten list pisze
w samochodzie na palmtopie samochod stoi w uliczce waskiej przy hotelu.
a ja pisze ten list i slucham
chrzescijanskiej rozglosni radiowej ale nie katolickiej tak przypuszczm
chyba metodysci bo cos
wspominali. wczesniej bylo po angielsku teraz jest po hiszpansku.
sigitas dzisaj byl na internecie
przejrzal tylko poczte swoja. tutaj 1 minuta w internet cafe kosztuje 40
centavos 0.40 Q jutro pojde i
sciagne sobie poczte na dyskietke i wysle moze zalegle listy. jak dobrze
pojdzie nie wiem.
to bede konczyl jest 22.53 gwatemala czas. Mirek jezeli bedziesz dzwonil
do Wujka do warszawy zapytaj
sie ktorego kraju w ameryce robila polska mennica panstwowa Wujek mi
mowil ale nie pamietam zapytaj
sie przy okazji i napisz mi w emaliu.
Wiele Blogoslawienstw Bozych i prowadzenia Bozego dla wszystkich
na kazdy dzien .
slawek
slawek@gmpr.lt
Que Dios te bendiga
Adios






SLAWOMIR PLATEK
GMPR Polski Koordynator
EMAIL GLOWNY:slawek@gmpr.lt
EMAIL DRUGORZEDNY:slawomirplatek@hotmail.com
GMPR jest to Great Millenium Peace Ride 1998-2000
Jest to Wielki Millenijny Miedzynarodowy
Rowerowy Rajd Pokoju Dookola Swiata.
Rozpoczal sie w Seattle WA USA dnia 6 sierpnia 1998.
A zakonczy w Hiroshimie Japan dnia 1 stycznia 2000.
Wiecej informacji na http://www.peaceride.org
lub http://student.man.radom.pl/general
lub http://friko5.onet.pl/ra/biketrav
lub http://kki.net.pl/~biketour
konto nr: 10501793-2207449352
BSK S.A. O/Radom
ul Moniuszki 3/5
26-600 Radom


______________________________________________________
Get Your Private, Free Email at http://www.hotmail.com
 
04-07-2020 23:04:08
Rowerem Dookoła Świata

Powered by pr.radom.pl Etomite